Jednak jak się dowiedzieliśmy, była to jedynie próba urządzenia. Jednak jak się dowiedzieliśmy, była to jedynie próba urządzenia.

Spokojnie, to tylko próba

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W miniony piątek w godzinach przedpołudniowych rozpoczęło się naśnieżanie Górki Wojtaszaka. Jednak jak się dowiedzieliśmy, była to jedynie próba urządzenia.

Temat naśnieżenia Górki Wojtaszaka był jednym z tematów, które najbardziej interesowały naszych czytelników. Pomimo ujemnych temperatur utrzymujących się na początku ubiegłego tygodnia, władze gminy nie zdecydowały się na podjęcie decyzji o naśnieżaniu.
– Dbamy o środki publiczne i podjęliśmy decyzję, że nie naśnieżamy górki z uwagi na niekorzystną prognozę długoterminową – informuje Michał Orłowski, naczelnik Wydziału Inwestycji i Zamówień w Urzędzie Miejskim.

Warto wspomnieć, że naśnieżenie stoku wymaga nieustannej pracy przez całe trzy doby. Na ten koszt składa się dziewięciu pracowników (po trzech na jedną zmianę: dwóch do naśnieżania i jednego do operowania ratrakiem). Do tego należy też doliczyć koszty prądu i kwestie bezpieczeństwa, które muszą być zapewnione przez gminę. Aby górka mogła zostać udostępniona dla mieszkańców, musi być ona zabezpieczana przez dwóch pracowników. Ponadto na miejscu musi być też obecna osoba przeszkolona z zakresu pierwszej pomocy medycznej.

Władze gminy nie zdecydowały się na naśnieżenie górki, mimo że na takie działania gotowa okazała się sąsiednia Września. U nas skończyło się jedynie na próbach sprzętu w piątek 25 stycznia. Wtedy też w Środzie pojawiły się osoby spod Żywca, które przeszkoliły pracowników Zakładu Gospodarki Komunalnej w kwestii odpowiedniego użytkowania sprzętu. – Postanowiliśmy wtedy sprawdzić nasz sprzęt. Podczas robót, które zostały rozpoczęte, ten śnieg już nam spływał – dodaje M. Orłowski. Dlatego też działania te zostały zakończone już po kilku godzinach.

Nawet przy korzystnych, ujemnych temperaturach górka nie może zostać naśnieżona w całości. Można jedynie wyodrębnić jej dolną część na tor saneczkowy, oczywiście przy zachowaniu odpowiednich zasad bezpieczeństwa. Całość górki była pierwotnie projektowana jako tor saneczkowy. Aby jednak taki obiekt powstał, potrzebne jest zamontowanie wyciągu.
– Jeżeli powstanie wyciąg, wtedy będzie można wystąpić o wydanie stosownych pozwoleń przez Urząd Dozoru Technicznego i przedstawicieli Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – informuje Maria Mieszczak, zastępca burmistrza Środy. Przez poprzednie władze rozpatrywane były dwa scenariusze: zakup i montaż wyciągu orczykowego (60 tys. zł) lub wyciągu taśmowego (200 tys. zł).

Nie wiadomo, czy obecne władze gminy podejmą się w przyszłości jakichkolwiek działań, które będą prowadziły do powstania toru narciarskiego. Sceptyczny wobec pomysłów poprzedniego burmistrza jest obecny przewodniczący Rady Miejskiej, Paweł Wullert.
– Należy zwrócić uwagę, że fachowcy z poznańskiej Malty i GOPR-u opiniowali projekt. Na tor saneczkowy górka jest zbyt stroma, a droga hamowania zbyt krótka. Jeżeli chodzi o stok narciarski, to problemem jest brak wyciągu no to nie ma tego wyciągu, a wchodzenie po oblodzonej ścieżce jest niebezpieczne. Pozostaje jeszcze kwestia ewentualnej odpowiedzialności w razie wypadku użytkowników stoku, a w przypadku braku wszystkich pozwoleń ubezpieczenie jest niemożliwe – stwierdza P. Wullert.

Jak zapowiada M. Orłowski, nie jest wykluczone, że w najbliższym czasie nastąpi naśnieżenie części górki, tak aby została ona udostępniona dla mieszkańców. Jest jednak jeden istotny warunek – temperatury ujemne w przynajmniej dwutygodniowej prognozie.

 

Ile wydano na Górkę Wojtaszaka?

2016 r. – nasypywanie górki w ramach zagospodarowania terenu w rejonie ulic Spacerowej i Dmowskiego (391 tys. zł), likwidacja linii wysokiego napięcia (64 tys. zł), prace związane z ukształtowaniem toru saneczkowego (149 tys. zł)

2017 r. – prace związane z ukształtowaniem toru saneczkowego: wyprofilowanie, pochylenie stoku do uzyskania właściwej geometrii zjazdu, wzmocnienia skarp i wykonania przeciwskarp, które zabezpieczałyby obrzeże stoku (245 tys. zł), dostawa i montaż urządzeń: armatki śnieżnej, układu wodno-prądowego i instalacji elektrycznej (147 tys. zł)

2018 r. – zakup ratraka (45 tys. zł)

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.